Ola

Imię i nazwisko
Ola
Lokalizacja
Lublin
WWW
http://www.pesymistyczne.blox.pl

Jestem porządną kobietą, tylko trochę zboczoną.

  • Czwartek, 31 maja 2012

    • 18:00

      Planujemy z ^Areliee macierzyństwo (radosne): Albo ja do Ciebie (się przeprowadzę), bo morze, powietrze z jodem, utopimy te bachory wredne.

    • 17:50

      I nadal sprawdzając mimowolnie e-maila co minut pięć, dostaję lekkiego pstryczka w nos.

    • 15:34

      Skoro tak, to może ja sobie wyjadę na weekend?

    • 15:25

      Półtora metra nad ziemią. Do sufitu już jej za daleko. Biedronka Kasia i przyjaciele.

    • 12:52

      Truskawki ze śmietaną, pomożecie?

    • 09:58

      Kodeks spółek handlowych przed śniadaniem. Mniam, mniam.

  • Środa, 30 maja 2012

    • 23:54

      ...to ja lepiej się pouczę.

    • 23:50

      Między strachem, że naprawdę a niedowierzaniem, bo niemożliwe.

    • 20:12

      Czytam, rozumiem, zapamiętuję, powtarzam, jestem z siebie dumna, aby po 3 wkutych stronach przeczytać, że "takie wytłumaczenie wydaje się być błędnym".

    • 16:47

      Jakby ktoś miał wątpliwości, właśnie umieram z zachwytu.

    • 16:44

      Kozaczki się urodziły! Bliźniaki. Dziewczynki. Dwie malutkie kozy. Rzucam studia i jadę je wychowywać.

    • 15:52

      Poza truskawkami i czereśniami mogłabym kupić coś jeszcze do jedzenia, ale tak się zjarałam czereśniami, że zapomniałam.

    • 13:33

      Gdy mężczyzna mówi, że mam świetną sukienkę, oznacza, że chciałby ją ze mnie zdjąć, a kawę, na którą zaprasza, wypić u siebie w mieszkaniu?

    • 11:10

      Czarno-szaro-fioletowa panterka na zwiewnej sukience i fioletowe szpilki. Praktyki, dzień dobry.

    • 01:16

      "Uciekam od ciebie w twój sen."

  • Wtorek, 29 maja 2012

    • 16:16

      Mam na imię Ola i bardzo chciałabym cofnąć się na I rok studiów. Do tej pewności, że wszystko, wszystkich, zawsze.

    • 16:14

      Niezmiennie dobrze robi mi.

    • 15:33

      I nie chce mi się spać. I nie chce mi się jeść. Za to pouczyłabym się, co też za chwilę uczynię. Umrę młodo.

    • 15:32

      Uczyłam się cztery godziny i dostałam 4,5 z zaliczenia, uczyłam się trzy tygodnie i nie zaliczyłam. Życie, prawo, szczęście.

    • 15:32

      Poszłam po opinię potrzebną mi do wniosku o praktyki do pana doktora, wyszłam z trzema, bo katedra prawa konstytucyjnego mnie kocha i pasie szarlotką.

    • 03:52

      Świta, ziewa się, budzik na za dwie godziny.

    • 02:20

      Skasowałam, nie wysłałam, nie opublikowałam.

    • 02:19

      Wygórowane marzenia. Sen.

  • Poniedziałek, 28 maja 2012

    • 21:19

      W tych fioletowych czółenkach wtedy na jesieni w Łazienkach.

    • 20:23

      Mam jutro dwa zaliczenia i ani jednej motywacji. Setki strachów, jedną tęsknotę.

    • 11:40

      Nowa notka na #blog.u: [pesymistyczne.blox.pl](s)

    • 10:21

      Zgłupiałam, zgubiłam się, nie wiem, jak się zachować, więc nie robię nic. Poza nauką, naturalnie.

  • Niedziela, 27 maja 2012

    • 22:30

      Bym se pogadała, ale słowa mi uciekły w siną dal. Spierdoliły w pizdu. Poszły daleko. Tupu tup po śniegu.

    • 16:58

      Najbanalniejsze pytanie o definicję przedsiębiorcy, a tu 12 z różnych ustaw w tym jedna na dwie strony.

    • 13:02

      Co za dziecko ze mnie. Popłakałam się nad Kubusiem Puchatkiem.

    • 00:18

      Skoro ^Areliee w duszy to gra, to ja popodsłuchuję.

    • 00:14

      Miałam się smucić, smęcić i wyć do księżyca, ale się nie da. A to planujemy zamach, a to ^Areliee mi tłumaczy, że jak coś jest na wzgórzu, to jest wyżej...

    • 00:13

      Ugryzł mnie komar, więc się drapię. ^Areliee: Przestać.Pomyśl, że to moja twarz, to ukąszenie. Ja: Nie chcesz wiedzieć, gdzie mnie ugryzł.

  • Sobota, 26 maja 2012

    • 23:42

      "Jest tak samo, może tylko bardziej smutno, nie mówisz "dobranoc" i nie mogę przez to usnąć."

    • 15:13

      ^Areliee znalazła na końcu mojego języka słowo. Ona: Co Ty byś beze mnie zrobiła? Ja: Weszła w słownik synonimów.

    • 13:52

      Sukienka w panterkę. Powstrzymać się nie próbowałam.

    • 09:59

      Słońce, ciepły deszcz, pani na rowerze z reklamówką na głowie.

    • 09:39

      To ja sobie tosty zrobię i wyruszę w świat szeroki po kwiecie, którym obsypię mamę. Na razie chyba sądzi, że nie pamiętam i jej przykro. Fajnie. :D

    • 09:37

      Skoro kłamie, to widocznie lubi, ale żeby sądzić, że się nie zorientuję to uwłaczające.

    • 09:33

      Z życia studentki: obudzić się o 6, poczytać handlowe, zasnąć.

  • Piątek, 25 maja 2012

    • 21:14

      Rozmowy z ^Avdotia i wyszczekanym Kotem w tle.

    • 20:57

      W sumie to dobrze, że właśnie dowiedziałam się, że dzisiaj w Warszawie jest Ailey II, przynajmniej nie miałam dylematu "jechać czy się uczyć?"

    • 20:43

      Przypadkiem trafić na filmik sprzed pół roku przesłany na youtube dla mnie. Wspomnienie tamtej rozmowy, tamtych wyobrażeń, tamtych zaczerwienionych policzków.

    • 16:28

      Wg planu jeszcze 127 stron na dziś, wg chęci "może odroczę?"

    • 16:10

      Podejrzanie dobrze mi dziś idzie nauka. To pewnie dlatego, że połowę omijam, ponieważ "tego i tak nie będzie, bo to głupie".

    • 11:37

      Wspomnienia na opuszkach.

    • 11:17

      Słonko słonkiem, ale pizga.

    • 09:25

      ...i koniec z czytaniem starych e-maili. Przeszłość ma to do siebie, jeśli się nie mylę, że minęła. Nie wróci?

    • 09:23

      Bikini. Spółki osobowe. Źdźbła trawy na skórze. Słońce w zakamarkach.

  • Czwartek, 24 maja 2012

    • 22:56

      Widziałam dziś na USG swoje jajniki. To wzruszające doświadczenie. A lewy się chował, maluch nieśmiały.

    • 13:21

      [^pesymistyczne] Gucci powinien wykupić ten tekst jako reklamę "Envy me", którymi pachnę. Gorzko.