Ola

Imię i nazwisko
Ola
Lokalizacja
Lublin
WWW
http://www.pesymistyczne.blox.pl

Jestem porządną kobietą, tylko trochę zboczoną.

  • Piątek, 30 września 2011

    • 20:07

      Za godzinę mamy gości, w pokoju nadal Armagedon, a ja nie mam zmywacza do paznokci. To sobie chociaż na necie posiedzę.

    • 19:35

      Komuś kodeks karny? Bo mam trzy.

    • 19:34

      Patrzę na książki z III roku i jestem troszkę zaskoczona, że to wszystko wkułam. A czuję się nadal tak samo głupia, jak i rok temu. :-)

  • Czwartek, 29 września 2011

    • 18:51

      Właśnie sobie uświadomiła, że bedzie jutro miała 22 lata i się awanturuje, jakby to była moja wina.

    • 18:44

      Młoda twierdzi, że skoro jest z 1989 roku, to jutro kończy 21 lat.

    • 01:48

      "Czy pozwoli mi pani starać się o jej względy?"

  • Środa, 28 września 2011

    • 21:53

      Mam dziś ciężki wieczór. Młoda się na mnie położyła.

    • 17:09

      Nawet, gdy nic się nie dzieje, to dzieje się tak wiele. :-)

    • 16:45

      Poszłyśmy do sklepu po pieprz. Nie wzięłyśmy koszyka, więc pan ochroniarz nas wyprosił ze sklepu.

    • 11:30

      Młoda nie chce się do mnie przytulać w nocy.

  • Wtorek, 27 września 2011

    • 22:54

      ...wyobraźcie sobie przerażenie najebanej Młodej, która obudziła się w nocy i zobaczyła nad sobą Jezusa.

    • 22:53

      Na ścianie w pokoju akademikowym mamy krzyż ze świecącym Jezuskiem...

    • 21:07

      Młoda, Młoda, Młoda, Młoda...! :)))

    • 14:15

      Hałasujące szpaki na drzewie czereśni. (Słuchałam, próbując zliczyć).

    • 11:58

      I aby nie było zbyt mdło i płaczliwie... Młoda is in the air! :-)))

    • 11:57

      Zaborczo chronię swoich wzruszeń. (I w końcu napiszę to opowiadanie, bo łaskoczą mnie dłonie).

    • 11:56

      O wiele łatwiej mnie podniecić, niż wzruszyć. (A pewien szept wzrusza mnie od wczoraj. Zakochałam się zachłannie. W piosence).

  • Poniedziałek, 26 września 2011

    • 21:21

      "Nie ma prawdy poza czarami."

    • 20:12

      Niekiedy przez chwilę potrafię trwać w zapomnieniu. Później się odwracam, a bywa też, że mam ochotę poczuć zapach papierosa.

    • 11:52

      Bach najbardziej lubi siedzieć w zlewie w kuchni, natomiast Mozart uprzejmie przywitał się z kierowniczką, która miała się nie dowiedzieć o ich istnieniu.

    • 11:49

      Lepiej dziś niż jutro zorientować się, że 28 wypada w środę, a nie we wtorek.

  • Niedziela, 25 września 2011

    • 22:50

      (...ja nawet nie zaczęłam się pakować, aby zwiększyć dramatyzm sytuacji).

    • 22:49

      (Ona przemyca teraz drące mordy koty, aby portierka się nie zorientowała, a ja nadal niespakowana).

    • 22:48

      Młoda w Lublinie, a ja na tym końcu świata jeszcze przez 19 godzin!

    • 18:40

      Dlaczego mam jechać do Lublina we wtorek, skoro mogę jutro?

    • 15:51

      Gdzieś między science fiction a myślami o wtorku.

    • 15:20

      Panie Rektorze, lubię Pana za ten dzień rektorski na dobry początek roku akademickiego. (Gdzie chcę być od 1 do 3 października...)?

    • 12:13

      "Pierdol dietę, zostań świnią", czyli radosne rozmowy z Młodą o jej zepsutej wadze łazienkowej.

    • 11:12

      Spakować. Muszę się spakować. (Młoda, Młoda, Młoda).

  • Sobota, 24 września 2011

    • 17:38

      ...niech giną. A ja poczytam coś z "prawem" w tytule. Nauka odpręża. Polecam.

    • 17:37

      W zmęczeniu wyłączyłabym telefon, gdyby nie trzy osoby, których nie mam w zasięgu słuchu. Perfidne kilometry.

    • 13:15

      Prawdziwa miłość zawsze zwycięża!

      default picture
    • 00:25

      32 godziny później nadal ich pragnę. Musztardowa spódnica nie ukoiła.

  • Piątek, 23 września 2011

    • 21:28

      Rozmowy prowadzone obrazami i zdjęciami. (I znów mam ochotę pisać, chyba się uzależniłam).

    • 19:44

      Rozmawiam przez telefon z koniem. Ja go wołam, on parska radośnie, Młoda się śmieje.

    • 16:39

      Sądzę, że gdyby kobiety częściej chodziły do fryzjera, nie potrzebowałyby terapeutów/psychologów/kochanków.

    • 13:01

      Idę zmienić kolor spojrzenia. Spojrzenia cudzych oczu na moje włosy.

  • Czwartek, 22 września 2011

    • 22:55

      Na emocje reaguję potrzebą pisania. Czasami publikuję, czasami wysyłam, czasami kasuję, czasami nie spisuję z myśli.

    • 20:30

      Czasami spotykam niezwykłych ludzi. Niespodziewanie. Powinni uprzedzać, rozczochrałabym na ich przywitanie włosy.

    • 20:13

      W ramach tęsknoty za I rokiem, nadmuchałam żyrafę.

    • 16:30

      Gdy mężczyzna chwali moje nowe buty, myślę, że jest idealny, albo chce mnie przelecieć.

    • 16:21

      ...i okazuje się, że na lewym bucie jest brzydka rysa. Czy to nie powinno być karalne?

    • 16:20

      Znalazłam czółenka marzeń. Jedna para w moim rozmiarze. Mierzę, chodzę, zachwycam się, że nie czuć w ogóle tych 12cm, jestem szczęśliwa, mam na nie pieniądze...

    • 12:38

      Popełniłam dziś błąd. Ortograficzny.

    • 12:03

      [^arczit] "Arek, lat 23, chce zostać gwiazdą filmową." Z dedykacją dla.

    • 12:02

      Gdy nie trzeba już sobie wyobrażać.

  • Środa, 21 września 2011

    • 22:00

      Ależ mi jest. Można się zarażać.

    • 21:58

      Gdzieś między radosnymi wspomnieniami, tęsknotą za przeszłością, a wiedzą, że będzie tylko lepiej już za chwilę. I teraz też.

    • 14:18

      ... i tak sobie żyjemy dzień po dniu, rzygając tęczą i obmyślając plan obronnościowy w razie ataku Niemiec na Polskę.

    • 13:58

      ^Arczit to pipa, cipa i kurwa głupia. (Dzień dobry, blipku).